Kamienia wapiennego 166.
Gliny garncarskiej 120.
Cegieł 130.
Kamienia miękiego ( tuf ) 120.
Piasku morskiego 130.
ziemnego 120.
Ziemi zwyczajnej 100.
tłustej 110.
Gliny 130.
Dachówki 150.
Wapna niegaszonego 60.
Gipsu kamiennego 85.
Wody rzecznej 67.źródlanej 70.
studziennej 73.
morskiej 74. Uwaga. Kwarta wody ma dwa funty
Oliwy stopa kubiczna 66 1/2
Spirytusu 66 1/2
Wina 70 1/2
Pięknej pszenicy 55.
Soli 110.
Miodu 104.
Wosku 68.
Prochu 70.
Żelaza w dobrym gatunku 580.
pośledniego 560.
Miedzi 650.
Mosiędzu 550.
Cyny 574.
Ołowiu 800.
Złota 1368.
Srebra 774.
Merkuryuszu od 950. do 976.
Dachy. W naszym klimacie dachy płaskie rzadko się udają; lepsze są spadziste z dużemi spadami i mało załomków mające, w tych bowiem śnieg długo spoczywa i przez to psuje; Okienka i Dymniki dla tegoż powodu są w dachach nie dobre. W domach murowanych, nie ma jak blachą pokryte dachy. Dachówka podwójnie dawana, jest w prawdzie ciężka, ale pojedyncza zacieka i niedostatecznie ochrania budynki. Gonty są lekkie i najczęściej u nas używane, przydają się do domów drewnianych, z czasem jednak brzydki widok sprawują. Pod słomą czy strzechą najskromniejsze są budowle, ale licząc niebezpieczeństwo ognia częste naprawy i ciężar takowych pokryć, godzi się przysposobić sobie mieszkanie lepsze a razem ładniejsze, raczej winnych wydatkach się oszczędzając, odkładając na dom, w którym się życie pędzi. Dużo teraz nad Renem używają dachów całkowicie pińskich, nawet po miastach. W Poznańskim także w wielu miejscach tak zwane: Dornowskie dachy pozadrowadzano; lecz w nie jednem już odmieniono je, szczególniej na stodołach gdzie zupełnie były niestosowne. Dachy takie wymagają napraw częstych i dozozoru ciągłego.
Daty na listach, (patrz listy)
Dekokt. Jest to wywarzenie różnych ziół i korzeni, które aż do ubytku przez czas oznaczony się wygotowywają. Sposób ten mniej jest teraz używanym, z uwagi że przez ciągłe parowanie, ulatniają się części wonne roślin, co im mocy i skuteczności ujmuje. Lepsze jest zaparzenie ziół ukropem, które teraz powszechnie robią; zioła nalane kipiącą wodą od 5 minut do 12tu: godzin, i nawet kilku dni się zostawiają. Są niektóre rośliny które się zimną wodą na-
lewają dla większego skutku, jednak korzeń szlazowy dla swej klejowatej natury, powinien się wygotować, a nie zaparzać.
Denar. Dawna waga do złota. Denar waży 24 grany, trzy denary stanowią drachmę.
Deszczochron. Narzędzie u nas zbyt rzadko używane a dla dam nie tylko w mieście, ale i na wsi wielce wyrodne i użyteczne. Jleż razy u nas, młode nawet osoby nie wychodzą dla lada jakiej słoty. Jednak przechadzka jest koniecznie potrzebną! Uzbrój się więc w deszczochron i wychodź do gospodarstwa i ogrodu, które ciągle dozoru wymagają.
Długi Prawdziwy trąd kraju naszego, który tylko zmiana w wyobrażeniach i nałogach uleczyć potrafi; a którego nie tylko w wielkich, ale i małych rozmiarach wystrzegaj się.
Domy zajezdne. Ten, co na małych przejażdżkach przestaje i wszelką sobie wygodę dać może, gromadząc koło siebie, gdy dom opuszcza, kosztowne ułatwienia i dogodności, nie zdoła sobie wystawić, co to jest za okropna rzecz, podróżować u nas w większej części kraju, nie wożąc za sobą tłomoków, bryczek, kuchcików i dziewek; nie mając licznego orszaku, któryby wypędzał żydów z własnych ich mieszkań rozpościerał kobierce, i przygotowywał jakikolwiek zasiłek dla jadącego pana! Radabym, aby dziedzic nie iednej włości, za pokutę niedbalstwa dla biednych podróżnych i opieszałości swojej, był przymuszony jedną noc tylko przebyć w własnej karczmie; w tenczas z doświadczenia uczułby nieprzyjemności położenia tych, co są skazani na tę męczarnią! Tyle razy rady moje dając żonom, tu do panów mężów obrócę mą mowę; prosić ich będę, aby się przecież zmiłowali nad tymi wędrowcami, którzy gościnności za własne pieniądze a nich szukają. Stan gospód czyli kar-
czem w największej części kraju naszego jest okropnymi Nie raz czem swietniejszy pałac, tem lichszy w mieścinie dom zajezdny; czasem widać, iż się panu marzyło, że się godzi pomyśleć o bliźnich, których interes, czy potrzeba w świat wyseła i obmyślić im jaką taką wygodę; ale ten sen obił się tylko o ściany i filary wymurowanej gospody — wewnątrz jednak nie zajrzał.
Gdzież są u nas w miasteczkach oberże, w których by przecież wypocząć można w podróży, mieć łóżko czyste, pokój przyzwoity, jako tako uprzątnięty? gdzie, byś mógł nakarmić się, czy rannym śniadaniem, czy obiadem, nie włócząc z sobą ludzi do przysposobienia pierwszych potrzeb życia, nie wożąc całych kredensów? Nawet w pięknej Galicyi na głównym trakcie ze Lwowa do Krakowa, rzadko gdzie porządny nocleg mieć będziesz. Liche prawie wszędzie karczmy, niechlujnie utrzymane okazują, że staranie około wygody podróżnych, nie wiele właścicieli zajmuje.
Smiał się ktoś z obywatela, który do zrobienia jajecznicy woził przyczepionego do powozu kuchcika; ale jakże czynić, kiedy są okolice, gdzie nieledwie w podróży z głodu umierać potrzeba? Kiedy brudne żydy oblegają wszystkie miejsca zajezdne, kiedy często na przestrzeni 40 do 50 mil, nie możesz nawet wypić filiżanki herbaty z mlekiem, przez czystą kobietę wydojonem!.... Między Kamieńcem a Kijowem w tak wielkiej przestrzeni, jest tylko jedna gospoda, razem dom pocztowy, trzymana przez Chrześcian; ale cóż to za pustki! okna wybite, choć w zimnie, swąd
---------------------------------
(1) Na jednej żwirowej drodze z Warszawy widzisz piękną gotycką gospodę, lecz w tejże najmniejszej nie nie spodziewaj wygody. Nędzne i brudne łóżeczka, ze starą słomą — oto cały comfort, który znajdziesz!