nigdy szkodliwym być nie może, kiedy jest zręcznie użyty. Radziłam ci i jeszcze ponawiam zalecenie, abyś minia, tak dla dzieci jak dla domowników maią i dużą serengę, również trzecią dla ludzi wiejskich, w szafie z lekarstwami. ty biegunkach, w zapaleniach żołądka i kiszek cnemy są najlepszym lekarstwem. U dzieci gdy się jakakolwiek choroba poczyna, najbezpieczniej zacząć od dania enemki, która przeczyszcza żołądek, a zatem i zmniejsza gorączkę, bo odciąga humory od głowy.
Są osoby, które z zimnej wody biorą lawatywy codziennie: nie wiem czy to jest dobre przyzwyczajenie, jednak nie sadze, aby było szkodliwem. W połogach mówiłam, że lawatywy okazują się często bezużyteczne, jednak jeżeli są bole w macicy i brzuchu, z wielkim skutkiem ich użyć można. Pospolicie z rumianku prostego z dodatkiem łyżki oliwy dobrej robią się enemy; w zapaleniach i mocnych holach wewnętrznych lepiej je gotować z korzenia szlazowego; w biegunkach bez gorączki, z lekkiego krochmalą lub siemienia lnianego; w upartych zatwardzeniach nic lepiej nie skutkuje, jak lawatywa z dwóch uncyi manny kalabryny prosto wrzącą wodą nalana i przecedzona na czysto — nie ma prawie przykładu, aby nie skutkowała. Enemy górą nalewać należy, a nie wciągnąć stemplem tym bowiem sposobem dużo się powietrza nabiera, co sprawia wiatry i kolki.
Fajans. Wyrób teraz nadzwyczajnie tani i w najpiękniejszych kształtach, ale nietrwały. Dla zabezpieczenia fajansu od prędkiego stłuczenia i obijania się z polewy, dobrze jest, nim się go bierze do użytku, zahartować go w następujący sposób; należy ustawić wszelkie naczynia, talerze, półmiski itd. na sztorc w kocioł, przekładając każdą sztukę sianem, aby się z sobą nie stykały, tak po-
układane nalać wody zimnej, do której dodać trzeba kilka garści popiołu przesianego, postawić kocioł na ogniu; i przez pól godziny gotować; następnie zdiąć i dać ługowi wystygnąć, Tak zahartowany fajans trwa daleko dłużej.
Gdy się stłucze jaka sztuka, tak że ją mocno jednali związać można sznurkiem i że nic nie brakuje z kawałków próbuj podług rady jednej autorki Angielskiej, gotować te skorupy w mleku słodkiem, zaczekaj także, aż wystygnie nim wyjmiesz i rozwiążesz: zapewnia ona, że kawałki zl-pią się i spoją jak najlepiej.
Fajerka. Jeżeli masz kuchnią daleko od dworu, musisz koniecznie używać fajerek do stawiania na nich półmisków z potrawami, inaczej jadło skrzepłe niezdrowem i niesmacznem się staje. Uważaj tylko, aby węgle, jeżeli są w fajerkach, nie dymiły. Można też na spirytusie przygrzywać potrawy; w zimie zaś w dziurę piecową je wstawiać, albo w blaszany tambour, jak mówiłam w tomie pierwszym.
Farba, do malowania pokoi na popielato. Rozgotuj na klej funt starych rękawiczek lub skóry baraniej kawałków bez użytecznych w kwarcie wody, przecedź, — weź Blajwasu w proszku funt jeden, dodaj troche czarnego kopciu też w proszku, zmieszaj z klejem, dolej wody, jeżeli mięszanina za gęsta. Tą farbą dwa razy przynajmniej pociągaj ściany, jest ona tylko przydatną wewnątrz domu, deszcz by ją opłókał.
Farba olejna czyli pokost. (Enduit Hydrofoge de M. E. Guaymarf) Weź dwa funty oleju lnianego wysuszającego, wlej go w kociołek lab garnek, dodaj dwadzieścia łótów wosku żółtego; roztop i gotuj jeszcze przez pięć minut; wsyp dwa funty blejwasu w proszku, gdy dobrze wymieszasz, znów przez pięć minut gotuj; — nareszcie dodaj farbę, jaką mieć chcesz.
Tę mieszaninę używa się na gorąco, pociągając nią to, co się chce malować: drzwi, okiennice, ławki; nawet kamienie i kruszce. Po 24 godzinach ponawia się pociąganie tym pokostem, który śliczny świecący daje polor każdej rzeczy a bardzo mato kosztuje. Można go równie zewnątrz, iak wewnątrz domu używać.
Farba do pociągania dachów. Do wygotowania funta ciemniaków bierze się garniec wody; ziemniaki obierają się i gotują w tej wodzie. Następnie trzeba je trzyć na tarce i przez sito przecierać, dodając gorącej wody, aby łatwiej przeszły Farbę czerwoną przesianą na proszek nalejesz tez wodą gorącą i zostawisz przez, dobę, aby dobrze namokła; nazajutrz przez sito ją tez przecedzić należy, dolewając wody. Wtedy się miesza farba z ziemniakami, jeżeli kolor ma być mocniejszy, daje się więcej farby, jeżeli nie, to raniej. Malując, trzeba dobrze pędzlem wyrabiać, aby nigdzie plam nie zostało. Dwa razy się tą farbą dach pociąga.
Farba olejna. Do dwóch funtów farby, dla potrójnego nią pociągania, bierze się oleju funt jeden; ta mięszanina powinna wystarczyć do pomalowania sążnia kwadratowego, czyli sześciu stóp w kwadrat powierzchni, ale pierwszy pociąg czyli grunt połowę wypotrzebuje tej ilości. Drzewo miękkie i chropowate, daleko więcej farby wymaga, jak gładkie.
Farba do pociągania ścian. Wapna niegaszonego, rozpuszczonego maią ilością wody, aby je w drobny proszek zamienić ... 75 części
Gipsu przesianego ... 23
Węglan ołowiu przesianego ... 20
Zmieszaj wapno z gipsem, dodaj węglan ołowiu i sera białego z pod prasy, ile będzie potrzeba do utworzenia massy
niezbyt gęstej, jakby papka; do tej jeszcze dolejesz wody tyle, aby jak zwykłe wapno do bielenia rzadkie było, wsypiesz następnie okry żółtej lub czerwonej i dobrze wymieszasz. Ta farba jest tak trwała że i pół wieka wytrzyma na powietrzu. Można ją też prosto do bielenia używać, nie dosypując okry.
Farba ciemno żółta do zaprawiania podłóg. Do dwóch pokoi weźmiesz: Wosku żółtego dwa funty i pół — Okry żółtej (czyli jak u nas pospolicie mówią Ugru) funt jeden — Kurkumeli i funt 1/4 — gummi - guty za dwa złote (w Warszawie) — Gummy arabskiej za 20 gr. pol. — mydła funt — potażu funt — żółtej farby pół funta. Gotuje się w dużym garnku każdą farbę, dobrze mieszając, aby gruczołków żadnych nie zostało. Pociąga się podłoga dużym pęzlem na gorąco, trzymając garnek (żelazny) na węglach, aby farba nie wystygła. Trzeba, aby zupełnie wyschła, nim się ją szczotkami wyciera, inaczej będą plamy.
Nigdybym ci nie radziła zaprawiać kazać podłóg okrą czerwoną jak to po wielu domach jest zwyczaj, — osobliwie gdzie są dzieci; ta farba wszystko wala, u każdej sukni jakby szlak czerwony zostawia; niszczy bieliznę i dziecinną wszelką odzież; nic tez pięknego, po tej jakby krwawej posadzce chodzić. Nadto prócz bawialni, nie radzę ci bardzo farbowania i samego woskowania posadzek, a to z kilku względów: naprzód praca ta jest nader męczącą dla służących, szczególniej u nas, gdzie nie używają ręcznych szczotek — o których mówiłam w pierwszym tomie, — ale zwykle nogami froterują; trzeba więc do tego nieledwie oddzielnego z silnem zdrowiem służącego, — dalej ta posadzka ślizga bywa przyczyną wielu przypadków bardzo smutnych, szczególniej tam, gdzie są małe dzieci lub podeszłego wieku osoby. Dywany wszędzie w zimie, a w le-