w siebie wciągnie, już zsę więcej nie chwyta. Rana się octem tęgim przemywa i jak najdłużej w jątrzącym stanie utrzymuje. Kamień zaś kobrowy robi się jak następuje: bierze się kość od nogi wolowej — to jest sam piszczel od kolana do kopyta, szpik w niej zostawiając. Zakopuje w popiół i ogień na wierzchu nakłada, równo i ciągle go utrzymując przez całe 24 godzin. Wydobywa się kość wtedy i ta zupełnie czarną i gładką być powinna. Na kawałki ią następnie porąbać należy, ale dość duże, aby i większą ranę okryć mogły. Kość okrągła od stawu nie jest przydatną. Te kawałki chowają się w szafie z lekarstwami, można je przez wiele lat tuk trzymać.
Kamizelki. Łokieć materyi póltorałokciowej wychodzi na kamizelkę zwyczajną — a półtora łokcia płótna, tejże szerokości, na podszewkę.
Mężczyzna ochronny, może ładne mieć kamizelki z końców długich szarfowych halsztuchów, jakie są teraz w modzie, jeżeli materya piękna i droga, warta zachodu. Te szarfy się tylko we środku zużywają, a przy końcach są jeszcze zupełnie jak nowe.
Kamlot. Wyrób ten przyjemny dla mężczyzn na lato, dla lekkości, ma jednak tę wadę, że nie trwały; jak wszelkie materye mięszane z wełny i jedwabiu, pada się on. Z kamlotu robią strzeleckie pólfraczki, kurtki, czamarki i spodnie. — Jest to tani wyrób.
Karat. Waga, podług której dobroć złota się poznaje i waży brylanty. Karat złota waży 24 grany, czyli 1/4 części uncyi. Karat brylantu tylko 4 grany waży.
Karuk. Karuk stolarski można w stanie płynu na zawsze utrzymać, dając w niego spirytusu i octu, gdy się rozpuści. Długo się tak przechowuje i używa na zimno.
Karuk rybi. Bierze go się od 2. do 4. lotów do galarety półmiskowej. Karuk rybi robi się z pęcherzy jesiotrowych, przywożą go z Rossyi. (Patrz użytek rybiego karuku w tomie II. )
Karczochy. Najpiękniejsze u nas są krakowskie w Czarnej wsi pod Krakowem uprawiane. Odwieczne gnoje miejskie, które tam wywożono, miały tak użyźnić ziemię, że w tej wsi najpiękniejsze warzywa się rodzą. Do tego też dołączyć trzeba przemysł, staranie i nabyte doświadczenie czarnowiejskich mieszkańców, którzy się odznaczają pracowitością, a zatem i dobrym bytem.
Aby mieć karczochy bardzo duże, trzeba je wdłuż łodygi naciąć o trzy cale poniżej kwiata, gdy tenże wielkości kurzego jaja będzie; w ten otwór dwucalowy, zasadza się patyczek, aby się nie mógł zasklepić; liście zaś karczocha się u góry związują, aby się do kupy trzymały.
Kwiat karczochów i kardów ma własność kwaszenia mleka. Bierze się go szczyptę, wiąże w mały płocienny węzełek i w wodę wrzącą zanurza: trzeba, aby z niego ociekła, lecz póki jeszcze mokry, wyciska się z tego węzełka sok i wpuszcza do mleka; można też dać węzełek w mleko i wraz z temże gotować; lub nareszcie trzymać go przez kilka godzin w zimnej mocno osolonej wodzie.
Karton. Gruby perkal, bardzo pospolity i tani, zdatny tylko na firanki i na podszewki.
Z białych wyrobów bawełnianych w teraźniejszych czasach odznaczają się: Molapolam zupełnie do cienkiego płótna podobny, który za granicą powszechnie na koszule mężczyźni używają. Shirting angielski i szwajcarski podobnież na koszule, nie tyle piękny, ale tańszy, jak molapolam. Kalikot francuzki czyłi rzadki perkal. Batyst szeroki bawełniany. Zaknot (Jaconnat) itd.
Kaszel bydląt. Weź garść Lichen caninus, namocz go w kwarcie uryny świeżo wypuszczonej i cieplej; nazajutrz dolej trochę wody mąką zabielonej i daj bydlęcia się napić. Po kilku dniach powtarzanego napoju kaszel zupełnie ustaje.
Kataplazmy czyli okładania. Najczęściej używane są: rozmiękczające lub rozpędzające. Pierwszych celem jest otworzenie wrzodu przez zmiękczenie skóry; drugich zniszczenie zapalenia i nabrzmiałości niedopuszczając ropienia. Do rzędu pierwszych należą: papki z bulki w mleku gotowane, liście ślazowe, cebulki liliowe, tez gotowane i rozgniatane — te przykładają się na ciepło. Do drugich liczą się okładania z mąki lnianej w odwarze z bzowego kwiatu (do tej się daje kilka kropel extractum saturni na każdy płatek} rumianek z bzem na sucho w materacykach, kamforą nacierane itd,
Surowe ziemniaki tarte są najlepszym środkiem do rozpędzenia poczynającej zanokcicy, uśmierzają ból i nie puszczają ropienia.
Na przyciśniony lub przygnieciony palec niema lepszego okładania, jak z siekanej zielonej pietruszki posypanej miałkim cukrem, bierze się jej dość sporo na płatek i palec zawija,
Katar. Jedna z najskuteczniejszych tyzan czyli napojów na katar jest: odwar z korzeni ślazowych rozgotowanych z przydatkiem szczypty maczku polnego; cukrem ją osłodzić trzeba i pić na ciepło, często powtarzając.
Najlepszy sposób ustrzeżenia się katarów jest: mieć zawsze nogi suche i dobrze obute, grube podeszwy na błotne czasy; chodzić dużo osobliwie, gdy się zimno czuje, unikać zbyt gwałtownych poruszeń ciała, które wzniecają za wielkie poty.
Kazimirek. Półsukno, z którego się robią kamizelki, spodnie męzkie i damskie Amazonki czyli ubiory konne. Kazimirek jest wyrób trwały, nawet prać się daje, ale od molów go dobrze strzedz trzeba. Kazimirek jest lepszy jak sukno Jmperial i Zefir zwane, które są rzadkie i nie tak chodziwe.
Kitajka. Patrz jedwabne materye.
Klepisko. Miejsce, na którem się zboże młóci na przeciwko bram wchodnich czyli wierz ej. Powinno być mocno ubite i jak najgładziej uklepane. Należy więc wykopać ziemię na stopę głębokości i nałożyć na miejscu wyrzuconem, gliny mieszanej z 1/10 częścią wapna gaszonego, tę warsztwę się bije mocno i daje jej przeschnąć, potem nowy pokład się daje. Wody bardzo mało dobierać należy. Klepisko tak urządzone trwa lat 30. W wielu miejscach za granicą mają klepiska z desek jak podłoga, ale pod nią bywa próżne miejsce. Są one jakby elastyczne i przez to zboże wybija dobrze.
Klej do naprawiania fajansu i polewanej gliny. Weź garść mąki pszennej najpiękniejszej; wyrób z niej ciasto z wodą; niech będzie gęste i twardo wygniecione w bryłę; tę trzymaj dwoma rękami pod rynewką, którą ciągłe, lecz pomału płynie woda od pompy, wyrabiaj tę kulę w miarę, jak woda na nią pada, dopóki klejowata tylko część nie pozostanie, ta się już więcej nie rozpuści; stan ostatni rozpoznasz, gdy woda z pod ręki czystą odchodzić będzie. Tego kleju bardzo cienką warsztwę dasz na stłuczone miejsce naczynia., które chcesz spoić, drugą część szczelnie przyłożysz i potrzymasz ściśnięte do kupy, aż wyschnie. Tak naklejony fajans równej jest mocy z niestłuczonym. Ale kleju takiego przechowywać nie można, od razu go się używa.