Maglowanie wprawdzie dodaje pięknego pozoru bieliźnie jednak niezmiernie ją niszczy, nader mocno przypłaszczając nici, dla tego za granicą rzadko magli używają. W koszulach męzkich i nocnych uważać należy, aby guziki płaskie były, inaczej drą płótno, lub same się łamią. Wyroby bawełniane wcale maglować nie trzeba.
Mak. Oprócz pięknej ozdoby ogrodowej, mak ma przymioty lekarskie, uspakaja nerwy i sen przynosi; jednak wystrzegać się wypada dawania odwaru makowego dzieciom, aby lepiej spały, lub kładzenia główek z tej rośliny pod poduszki, co niańki czynią: jest to sen sztuczny, a zatem nie zdrowy. W bólach gwałtownych brzucha dobrze jest dawać choremu enemę z dwóch wypróżnionych główek makowych świeżych lub suchych, które się w wodzie gotują. Te enemy są uśmierzające.
Prawdziwe opium wyciąga się ze wschodniego maku (papaver orientulis), który jest rośliną trwałą; jednak i z pospolitych makówek opium otrzymać można, nacinając je poprzecznie na pniu jeszcze zielone. Z tych miejsc naciętych sączą się krople, które nożem zbierać należy; daje się je w garnuszek i na słońce najmocniejsze przez trzy godzin wystawia, ponawiając przez dni kilka; często należy płyn mięszać, dopóki nie zgęśnieje.
Nasienie maku nie jest trucizną i nie ma usypiającej własności; z maku można wybijać do jedzenia olej, [który oliwie prawdziwej poniekąd się równa, i w handlu go często z nią mieszają.
Główki i łodygi maku palone na popiół, służą do robienia nader dobrego ługu, w którym się maczają farbowane na różowo i na lila wyroby, co im śliczny kolor nadaje.
Maligna. W tym rodzaju gorączki gwałtownej dobrze jest dawać choremu kilka razy na dzień szklankę oli-
wy na pół z wodą rozbitej; jest to środek nic w sobie niebespiecznego nie mający, a pewny.
Maść Galliana. Weź oliwy przedniej cztery łóty, wosku białego czystego cztery drachmy; rozpuść razem wymieszaj w moździerzu, dolewając po ma/u łyżkę wody. Do tej maści, o pół mniej biorąc wody, można dodać kilka kropel Extractum Saturni, dla prędszego zgojenia ran.
Maść muszkatołowa. Dobrze nią nacierać brzuszek dzieci słabego żołądka i do wiatrów skłonne.
Dla kobiet, które dla osłabienia macicy są nie płodne, nader skutecznym jest lekarstwem przykładanie na pępek maści wyrobionej z połowy gałki muszkatołowej na proszek utartej z masłem świeżem wielkości orzecha; daje się ją na płatek i pasem do ciała przytwierdza. Po miesięcznej słabości zaczynając, kładzie się ją przez cały miesiąc co dzień świeżą.
Mastyx do spajania porcelany. Weź trochę niegaszonego wapna w miałkim proszku; wygnieć na massę, dodając weń równą ilość sera białego świeżego; to ciasto nie zbyt gęste być winno; nakłada się niem części stłuczone porcelany, spaja mocno do kupy, trzymając tak ściśnięte póki mastyx nie wyschnie. Ta mięszanina z czasem jak marmur twarda się staje.
Mastyx czyli tynk wiecznie trwały na mury. Każ utrzeć i przesiać kamienia miałkiego, dodaj jednę szóstą część gipsu też w proszku, roztwórz olejem, jaki masz, tak, aby się papka utworzyła, wbij kilka białek od jaj. Ten tynk nie kosztowny a ładny zda się do powlekania małych pokoi, łazienek, pieców, wychodków itd.
Mastyx szklarski. Weź blajwasu, pół funta i 1/4 węglanu, ołowiu przesianego przez jedwabne sito, tłucz w moździerzu i dolewaj pomału oleju preperowanego, jaki mała-
rze używają (patrz olej); wygnieć na ciasto rzadkie. Ten mastyx się w wodzie utrzymuje. Nim się go używa, należy się rozmiękczyć massę, w rękach ją wygniatając, osobliwie jeżeli stwardniał.
Mastyx na gorąco (francuzki ) rodzaj smołowcu. Weź węgla kamiennego na proszek utartego nie spelna dwa fonty, smoły ćwierć funta, wosku żółtego ćwierć funta, trzy ćwierci funta łoju przetopionego, żywicy ćwierć funta; rozpuść smolę, żywicę, wosk i łój na wolnym ogniu; dodawaj, mieszając, węgiel. Używaj ten mastyx na gorąco, ocierając starannie przedmiot, który chcesz smarować, aby zupełnie byt suchy, jest on przydatny do malowania drzwi, bram, zagrodzeń i innych.
Mastyx, który wytrzyma wodę i ogień. Weź kwartę mleka i tyleż octu, grzej na węglach; gdy się zetnie na twaróg, przepuść go przez czystą chustę; do serwatki, która spłynęła, wmieszaj 5 białek od jaj bitych z łyżka wody, nareszcie tyle niegaszonego wapna w proszku, ile trzeba, aby się massą nie zbyt rzadka utworzyła. Użyj na sklejenie różnych stłuczonych naczyń, równie jak do zalepienia dziur i rysów w murze.
Materace. Na poszwę do materaca dwu łokciowej szerokości, trzeba dwa brety i pół drelichu szerokiego; długość jego powinna być trzech łokci i ćwierć. Nie wygodną jest rzeczą mieć materac krótszy od łóżka, równie jak niegodziwą, gdy łóżko krótsze od człowieka. Lepiej więc zawsze więcej brać, jak mniej na materace materyi. Materace wełniane są bardzo dobre i miękie, lecz je trzeba corocznie przerabiać, gdyż się prędko ugniatają, dla tego dobrze jest dawać we środek włosian przynajmniej funt jeden, do 30 fnt. wełny, to je elastyczniejszemi robi.
Włosienne materace są na lato przyjemne, bo chłodne.
Jeżeli macie koni dużo, nie zapominajcie Kazać stadninie ucinać grzywy i ogony, na włosie; to je bynajmniej nie szpeci — przeciwnie tem piękniej porosną. Pamiętaj, aby materace gościnne i te, których się nie często używa, były starannie trzepane, inaczej moie je popsują.
Gdy służąca łóżko ściele, powinna materace od głowy do nóg przewracać, a nie bokami, jak one zwykle czynią, gdyż ciało zawsze w jednem miejscu ciężące, prędko na środku wyrobi rowy.
Materace nie należy zbyt gęsto przeszywać, bosif niewygodnemi stają. Unikaj też w twym dworze niegodziwych — niby materaców — z trawy morskiej, (zegraś) które się odznaczają spartańską twardością. Za granica używają już wiele materaców na sprężynach, te nie są miękie, ale dogodne, bo już, ani siennika, ani piernata nie potrzeba i łatwe posłanie.
Kobiety na materacu powinny mieć skórę łosia, osobliwie w gościnie, aby nie miłych pamiątek po sobie nie zostawić.
Mąka ziemniaczana. Wszelkiego rodzaju ziemniaki — nawet zepsute i przemarzłe użyć można na robienie mąki, i tym sposobem je użytecznić. Trzeć je trzeba surowe na grubej tarce nad balią pełną wody; tę wodę się potem mięsza i cedzi przez sito, części grubsze na sicie pozostałe się wyrzucają; mąka osiada na spodzie, wodę z wierzchu się odlewa, trzy razy ją zmieniając, dobrze oczyścić mąkę i nareszcie należy ją suszyć na chustach wystawionych na słońce.
Po kilka razy rękami się mąka przebiera, aby cała wyschła; gdy już żadnej wilgoci w niej nie pozostanie, znowu na gestem sicie przesiać ją wypada i schować w worki papierowe do użytku (kasza ziemniaczana i inne przepisy w tomie II-gim)