wideł wychowania w książce gospodarstwu poświęconej; lecz że nauczycielka odgrywa znaczną rolę w dworze wiejskim, słów kilka tu o niej nie zawadzi.
Nieszczęściem kraju naszego jest, że nie mamy zupełnie prawie, osób kształceniu młodzieży się poświęcających; ztąd konieczność sprowadzania z zagranicy Bon i Guwernantek, które jakby jaki towar zapisywane, często z niniejszem staraniem, jakby suknię lub trzewiki, przybywają do kraju zupełnie obcego, — nie świadome zwyczajów — gdzie wszystko sprzeczne z dotychczasowemi ich wyobrażeniami, to uderza blaskiem przepychu — to razi brakiem wygody i regularności. Ztąd też niezliczone zawody, swary i niepokój domowy. Aby się ich ustrzedz, podam ci rad kilka, których mi doświadczenie udzielać pozwala.
Ze sprowadzamy z daleka osoby zdatne do wychowania dziatek naszych, to czynić musiemy, (pomimo wszelkich krzyków i złorzeczeń filozoficznych) póki rodaczki klass średnich nie będą chciały brać na siebie powołania nauczycielek, kształcąc się umyślnie do tego zawodu; lepiej bowiem jest mieć cudzoziemkę — jak nikogo. Lecz czy to obcą, czy swoją osobę wprowadzamy do domu, kiedy jej oddajemy skarb najdroższy, jaki mieć możemy w życiu, czyńmyż to z wszelką rozwagą naprzód — a przezornością, w dalszym ciągu czasu.
Mieszkając lat kilka w Szwajcaryi, zkąd roje guwernantek do kraju naszego się udają; napatrzałam się, jakie to istoty tam dążą! Proszę cię więc, nie bierz nigdy Szwajcarki, chyba za wyraźnem i osobnem jakiej wiarogodnej osoby zaleceniem, — przybywającej z pewnym entreprenerem, co je wozi w zamian za szczecinę i konie polskie, z którymi do Genewy wraca. Te dziewczęta, co tak się jego powierzają pieczy, są z najniższej klassy — czasem
nawet i z najochydniejszej bywają brane. Osoby wyższego wychowania, znane z dobrych przymiotów i talentów, nie puszczą się na oślep pod opiekę furmana w tak odległe krainy; są one pewne umieszczenia, czy to w własnej ojczyźnie, czy we Francyi, gdzie im bardziej się los uśmiecha i gdzie je dobrze płacą, bo to jest też naszem uprzedzeniem, ie u nas tylko dorobić się czegoś można. Nauczycielka należyte wykształcenie posiadająca dostanie zawsze miejsce w Paryżu na 2000 franków; nie ma więc ona potrzeby dalej szukać. Jadą do nas, jak mówię, najczęściej córki praczek i łataczy obuwia, i te się za nauczycielki podają, czyli raczej wy im to nieraz wmawiacie, że niemi są, bo one jeszcze do tej pretensyi nie doszły.
Dziewczyna, któraby dobrą być mogła Boną pod dozorem bacznej matki, obrócona do usług dziecinnych, przybywając w grono domowe, do stołu pańskiego przypuszczona, Mademoiselle tytułowana, zostawiona próżnowaniu i dająca nauki, których sama nie posiada, jakże może obowiązki te nad jej zdolności dobrze wypełniać? Cóż się dzieje? Oto zamiast zobowiązania jej sobie, psuje sieją, choćby dobrą była, próżność jej głowę zawraca, dzieci ją nudzą, rada coprędzej opuścić dom, w którym jej stan pierwotny widziano i ta, któraby była użyteczną na niższem stanowisku, staje się ciężarem domowym, lub częstokroć ze zgorszeniem odchodzi!
Jeżeli zaś nauczycielka wyższego stopnia szczęśliwym trafem do nas przyjeżdża, tę innego rodzaju spotykają przygody. Osoba przywykła do porządku, jaki za granicą istnieje, do regularności, do posłuszeństwa ze strony uczennic, jakże się stosować zdoła z zamieszaniem, niesfornością, brakiem ochędóstwa, które bardzo często znajduje? Zdarzyło mi się słyszeć żale niektórych pań naszych, które nauczy-
cielkę za grymaśnicę miały, dla tego, ie własny pokój posiadać żądała, że jej się dziko zdawało dawać nauki w jadalni przechodniej, ie chciała mieć łóżko wygodne i wino przy obiedzie. Prawda że te żądania w oczach pań, które nigdy z kraju nie wyjeżdżały, mogą się zdawać dziwaczne, lecz trzeba, aby się na miejscu nauczycielki postawiły, aby sądzić podług słuszności. Nie jestże sprawiedliwą rzeczą, aby nauki się odbywały na osobności? aby dzieci nie podpadały roztargnieniu, aby pod władzę nauczycielki oddane były? Co się tyczy porządku, łóżka, pościeli, usługi; te wszystkie rzeczy za granicą każdy ma. Ostatnia w domu kucharka dostaje pokój, pościel, ręczniki, naczynia od pierwszych potrzeb, wino do stołu itp. cóż dziwnego, że się tych szczegółów nauczycielka domaga? Nie bądźże sama dziwaczna, odmawiając to, co się jej słusznie należy, a wtedy będziesz sprawiadliwie też praw twoich przestrzegać.
Sprowadzając cudzoziemkę — staraj się naprzód, aby ją ktoś zaufania godzien zalecił i poniekąd za nią dał rękojmią; napisz wyraźnie i szczegółowo, co od niej wymagasz, jakie nauki posiadać ma i co jej w zamian prac, za nagrodę przeznaczysz. Nie żałuj wydatku, jeżeliś w stanie go ponieść — nie przyjmuj osoby zbyt młodej, szukaj takiej, któraby wychowaną była w jednym z zakładów, gdzie się młode panny kształcą na nauczycielki: zrób ugodę po-. rządną i sprawiedliwą dla obu stron i dotrzymaj jej rzetelnie. Jeżeli ugodzić chcesz nie obecną, nie dawaj w tej mierze zleceń, jak osobom sumiennym i świadomym. Co do cen trudno je tu stanowić. Rzadko, chyba szczęśliwym trafem, znaleść potrafisz nauczycielkę umiejętną na niższą cenę, jak 100 duk. Przeciwnie jak wspomniałam dostają one w własnym kraju daleko więcej, gdy posiadają oprócz umiejętności muzykę i rysunek do wysokiej doskonałości posunięte.
Bona zaś znająca język dość dobrze, lecz nie zdolna dawania prawideł jego gramatycznie, ani też nauk wyższych, mniej więcej 30 duk. dostaje, jadąc za granicę. Co do kosztów podróży, jak jednej, tak drugiej, te się zawsze naprzód płacą, i tak jazda, jak powrót zabespieczonemi bywają przez osoby biorące Szwajcarki. Jestto wiec rzecz kosztowna i nie zawsze zachodowi odpowie pomyślny skutek, osobliwie jeżeli, jak mówię, lekkomyślnie bez odpowiedzialności, bez braku sprowadzasz je sobie; lecz jeżeli tylko o wydatek chodzi, nie oszczędzaj go, lepiej ująć parę sukien w wyprawie córki, jak ją oddać w niegodne ręce, jak jej odmawiać wykształcenia, które jej się na cale życie przyda Nigdy nie spuszczając oczu z powinności macierzyńskiej, jaką na ciebie Bóg nałożył w dozorowaniu, pilnowaniu, kształceniu dzieci, o ile tylko zdołasz; bądź wyrozumiałą dla osoby, którą sobie do pomocy przybierasz, umiej czuć i nagradzać jej poświęcenie, okazuj jej względy — lecz znowu nie takie, któreby ją z obrębu jej powołania odrywać miały; ułatwij jej sprawowanie onych, w czem się da. Przykaż posłuszeństwo dzieciom, nie czyń je niesfornemi, słuchając plotek, sprzeczne rozkazy wydając, pilnuj się godzin; daj czas, spokojność, sprowadź książki, udziel władzy tyle, ile potrzeba; sama zaś nie bałamuć nauczycielki, nie umieszczaj jej w gronie towarzystwa, gdy twe córki w innym pokoju zostają, bo jej miejsce jest przy nich; ulegaj, gdzie trzeba, uprzyjemniaj w domu twoim przyjaźnią, zaufaniem; lecz nigdy nie spuszczaj się zupełnie, to jest z wyłączeniem twej własnej władzy. Postępując w taki sposób, bądź pewna, że i unikniesz nieprzyjemności, i niedopuścisz nadużyć, które zbyt daleko posunięte pobłażanie wyradza. (Patrz w tomie pierwszym pokoje dziecinne i Bona).