Dwór wiejski. T. 3 : dzieło poświęcone gospodyniom polskim, przydatne i osobom w mieście mieszkającym (Nakwaska Karolina) str. 37

Sponsorzy:





utwarza), co też od ilości tej soli zawisło. Kremortartara powinna być jak najczystszą, nie zaś mieszaną z kwasem borowym.
Cukier podobnież w najlepszym mieć należy gatunku, gdyby był mniej czystym, fermentacya tak gwałtowną się zrobi, że kamionkiby popękały. Dobrze też szpagatem owiązywać butelki, nim się je lakiem zaleje.
(Wyjęte z Dziennika dla młodych Panien. Journal des Demoiselles 1835 ).
Plamy, Jeżeli splamisz suknię smarowidłem z kół, napuść naprzód to miejsce spirytusem terpentynowym dobrze dystylowanym i niezwietrzałym: gdy tym sposobem tłuszcz wyjdzie, żelazne następnie części się dobywają natarciem soli szczawiowej w proszku; potem się wodą macza plamę i wyciera, jak w praniu.
Inny sposób wywabiania plam tłustych z kół. Należy miejsce splamione wziąść pod ręcznik i przez tenże, (we dwoje go złożywszy), maczać w zimnej wodzie następnie namydlić ręcznik i znów czystej przeprać wodzie póki plama całkiem nie wyjdzie na niego. Ani znaku na sukni nie zostanie.
Plamy tłuste na materyach jedwabnych. Najlepiej się wyprowadzają tarciem czystą watą lub bawełną.
Plamy i brud na suknie. Suknie męzkie chędożą się doskonale, biorąc spirytusu mydlanego mały kieliszek do pół kwarty czystej wody. Tę mieszaninę wlewa się na miednicę i w niej macza kawałek sukna, lub też ostrą szczotkę. Cały frak czy surdut gładko rozciągnięty na stołe się tak chędoży po nitce, aby barwy nie uszkodzić; kołnierz (jeżeli nie aksamitny) i miejsca splamione mocniej jeszcze wycierając, następnie całkiem czystą wodą szybko przeczyścić należy, (bo spirytus jest zjadliwy) i w cieniu rozcią-
gnąć suknię, aż wyschnie. Jest to sposób używany przez tak zwanych Degraisseurs we Francyi, nie tylko on wywabia plamy, lecz świeżość i lustr wraca sukniom (1). Smolą zwalane suknie nie jedwabne się czyszczą natarciem plamy świeżem masłem, poczem się to miejsce wymywa wodą mydlaną gotowaną z otrębami, do której się jeszcze wbija żółtko jedno.
Jeżeliś kwasem jakim suknie kolorową splamiła tak. że farba puściła, a miejsce żółte zostało, — możesz je do dawnej przyprowadzić barwy, napuszczając plamy alkali czyli amoniakiem, trochę tegoż na kawałek waty biorąc i wycierając mocno materye, osobliwie w koło obwodu, aby żadnego śladu plamy nie zostało.
Plamy s atramentu. Świeże wywabiają się sokiem cytrynowym, który się nań napuszcza i trze póki zupełnie nie wyjdzie; gdy już suche zadawnione, należy soli szczawiowej używać; ta w miałkim proszku sypie się na plamę, wodą macza po trochu, następnie wypiera.
Plamy ze rdzy. Wypiera się z bielizny następującym sposobem: na każdą się kapie kropel łoju, i ten w stanie płynnym utrzymuje, trzymając w cieple; potem do szklanki leje się wody kropli 20, a do tej witryoleju 2 kropel; tego roztworu używa się do wyczyszczenia plamy tłuszczem napuszczonej.
Plamy owocowe. Namocz je naprzód wodą; trzymaj następnie nad dymem zapalonj siarniczki tak, aby się ogień nie dostał.

---------------------------
(1) Spirytus mydlany, — gdy się niema pod ręką apteki, — robić można jak następuje: Weź 10 lotów mydła białego, pokraj w kawałki drobne, daj 12 łótów potażu, wsyp we flaszkę wlej weń spirytusu, jak najtęższego pul kwarty, postaw na słońcu, aby się mydło rozpuściło, trząsaj czasami flaszką. Jeżeli nie masz dość tęgiego wyskoku spirytusowego, to wstaw ten, który posiadasz w piasek gorący, aby się mydło roztopiło, gdy osad na dół pójdzie, przepuść przez bibułę; chowaj w butelce do użytku.
Plamy tłuste. Jeszcze dobry sposób wywabiania tłustości jest, aby położyć na stole serwetę w kilkoro złożoną, na tej się rozciąga gładko miejsce splamione; bierze się pięć lub sześć rozżarzonych węgli wielkości orzecha włoskiego, kładzie je w kawałek płótna dobrze zmaczanego i związane nad plamą trzyma, po dziesięć lub dwanaście razy lekko dotykając plamy, tłustość w serwetę idzie, tę więc zmieniać należy.
Plaster angielski. Rozgotuj na galaretę karuku rybiego, rozciągnij go na kawałek białej lub czarnej kitajki gdy wyschnie należycie, pokraj w kawałki, schowaj do użytku. —
Płótno. Znajomość, jakie są dobre płótna, jest nieodbicie potrzebną gospodyni domu; tej zaś osiągnąć nie zdołasz, jak tylko dając najściślejsze baczenie w kupnie, w użytku i innych szczegółach, które cię do tej wiadomości doprowadzić mogą. Płótno powinno być gestem i równem wtedy choć nie tak pięknie się wyda, jednak chodziwsze i trwalsze będzie. Ślązkie pospolicie kopowem nazwane płótno, cienkie na oko, jest bardzo nietrwałe, bo z płaskiego nie krętego włókna robione. Płótna saskie (weby 72 łokciowe) i holenderskie używają najwięcej przy wyprawach naszych bogatych panien.
Na prześcieradła radzę ci płótna szwajcarskie lub bilifełdskie, które będąc z konopi, są nie do zdarcia.
Od czasu, jak w rękodzielniach wiele bardzo mieszają bawełny, należy, kupując płótna, baczenie dawać na to, czy się nie mszy; gdy się mnie w palcach, to nie bywa lniane. Miej też uwagę każdą sztukę płótna rozwiązać kazać, gdy ją kupujesz i nigdy nie spuszczaj się na koszulkę, (tak się nazywa kawałek, który sztukę okrywa powierzchu), ten bowiem jest zawsze cieńszy, jak środek sztuki i