Dwór wiejski. T. 3 : dzieło poświęcone gospodyniom polskim, przydatne i osobom w mieście mieszkającym (Nakwaska Karolina) str. 38

Sponsorzy:





na szkodę leniwego kupującego wymierzony. W Lipsku i innych dalszych handlowych miastach, mają płóciennicy szklą powiększające do patrzenia na płótno i podług liczby nici, która się w tem szkle mieści, cenę płótna ustanawiają; czem cieńsze, tem naturalnie więcej nici widać w owej próbie; w niej też najlepiej dostrzeżesz, czy wątek równy a osnową, na czem równość i trwałość wyrobu zależy.
O płótnach angielskich, irlandzkich i francuzkich, ta w szczególności mówić nie będę, gdyż nie są w naszych handlach używane, wspomnę tylko, że płótna lniano- konopne z Lisieux są najlepsze z francuzkich. Następnie idą a Courtrai i Lilie (flandryjskie). Płótno irlandzkie jest nadzwyczajnie mocne, ale grubsze jak inne.
Chciawszy poznać, czy płótno jest wapnem bielone, należy je w jednem miejscu zmaczać i wysuszyć, jeżeli w koło będzie czerwonawy okrąg, to znak, że wapnem bielone.
Pomimo wyrachowania, iż zachód i nakład na płótna domowe się prawie równa z ceną wyrobu kupnego, przyjemnie jest jednak mieć bieliznę do pospolitszych potrzeb z własnej domowej przędzy. Jest to przemysł, który się u nas wzmaga, sądzę więc, iż nie od rzeczy ci będzie starać się aby i u ciebie prządki pięknie przędły i abyś się poszczycić mogła, jak nie jedna u nas skrzętna Pani Dworu, lepszym gatunkiem domowego płótna.
W Girardowie (w Mazowszu) jest bardzo piękna rękodzielnia lnianych wyrobów, tam damy przędzę posyłają do tkania z niej bielizny stołowej i innej.
Płótno metaliczne. Już wspomniałem, że na rozmaite użytki się to płótno przyda. Na pokrywki do półmisków, klatki, okna, koszyki itp. staraj się, aby je sprowadzono w twą okolicę, jeżeli go dotąd nie ma.
Podarunki. Wiele osób zwykło dawać podarunki czy na imieniny, czy na inne okoliczności, i dość nawet łożyć na to pieniędzy; ale nie wszyscy mają zastanowienie, aby to, co dają było przyjemnem i użytecznem temu, który je odbiera. Jest to wielki błąd, gdyż okazuje, że się tylko dla zwyczaju lub dogodzenia próżności ofiarę czyni, nie zaś z żywej chęci przypodobania się.
Gdy ci więc przyjdzie dać komu jaki podarunek, wiązanie, czy kolende, pomyśl naprzód ile pieniędzy na to łożyć jesteś w staniej następnie, jakie są potrzeby i gusta tego, którego chcesz obdarzyć; co mu się stać może miłem lub użytecznem, na czem mu zbywa itd. Nie ma na świecie bogacza, któremuby (chyba gdyby był potworem bez czucia) nie można sprawić ukontentowania, a osobom w stanie miernym tysiączne są przedmioty do dania.
Ofiarować matce rysy ukochanego dziecka; osobie młodej fraszki do jej użytku, mężowi, co mu do wygody brakuje, żonie, co jej w domowej potrzebie dopomoże; miłośnikowi przyrodzenia kwiaty; osobie trudniącej się pięknemi sztukami przedmioty do nich należące; lubownikowi lulki to, co do niej potrzeba; strzelcowi narzędzie do polowania, wygodnisiowi dobre krzesło, podnóżek lub poduszkę; duszy pobożnej świętości; dziecku cacka któreby je długo bawić mogły; literatowi nowe dzieło; gospodarzowi narzędzie rolnicze; — słowem to, co się z każdego stanem, powołaniem i gustem zgadza, nie może niebyć przyjemnem. Przeciwnie zaś dary choć kosztowne, lecz nie przystosowane do smaku i położenia tego, co się obdarza, mogą być nie tylko obojętne, ale nawet obrażające. Naprzykład: dać strój modny i młody kobiecie podeszłych lat, powieści światowe dewotce, tabakierkę temu, co nigdy tabaki nie zażywa, zapachy choremu — i tysiączne bronzy i rozstawianki zbytkowe.
tam gdzie reszta sprzętów nie odpowiada tym kosztownym fraszkom! Nie jestże to poniekąd naigrawać się lub przynajmniej okazywać, że się lekkomyślnie i bez, zastanowienia wybierało?
Niech nam we wszystkich czynnościach życia przewodniczy chęć żywa z serca pochodząca, stać się przyjemnemi, a trafimy do celu. Niech im towarzyszy postanowienie użytkowi raczej, jak próżności dogadzać, a podarunki naszę będą miłemi pamiątkami, nie zaś bezużytecznemi, miejsce próżno zabierającemi gratami, które ani obecnej przyjemności, ani wdzięcznego wspomnienia nie wzniecą.
Podpuszczka do robienia sera. Weź żołądek z cielęcia świeżo zabitego, i któreby nigdy nie jadło, odejm gruzołki zsiadłego mleka, które się w nim znajdują, wymyj je i obetrzyj chustą białą; dodaj zsiadłego zwyczajnego mleka starannie odcedzonego, posyp łyżeczką miałkiej soli, daj szczyptę pieprzu, i na koniec noża innych korzeni. Ubij razem w moździerzu, i skórką z żołądka czysto wymytą owiń, zwiąż z góry i powieś wysoko w miejscu chłodnem. Gdy użyć zechcesz tej podpuszczki, weźniesz z niej kawałeczek wielkości ziarnka grochu do garnca mleka, roztworzysz naprzód tę massę w łyżce mleka, wlejesz do reszty zamieszawszy i dasz się zsiąść. Ta podpuszczczka długo da się przechować (patrz karczochy).
Podpuszczka inna w płynie. Weź wina pół kwarty białego, szklankę octu takiegoż, łót soli, kawałek świńskiego pęcherza wysuszonego, wstaw w butelkę. Możesz dolewać wina w miarę, jak jej brać będziesz. Też się długo konserwuje.
Pokost do nadania lustru wytartemu marmurowi i drzewu. Weź dwa łóty czerwieńcu w proszku, 8 łótów żółtego wosku, rozpuść na wolnym ognia, ciągle mieszając;