krzywdy cudzej mu ich dozwala. Może on wystawić większe budynki gospodarskie, cukrownię i rękodzielnię jaką, dla przysporzenia majątku dzieciom. Słowem dozwolone mu są wydatki w miarę przychodu, odkładając jakąś część tegoż, na czasy niepomyślne, nieurodzaj, budowanie itp. Taki powinien, jeżeli nie ma kościoła, którego byłby kolatorem, być członkiem czynnym dozoru kościelnego parafii, w której żyje, przyczyniać się że swej strony na przyozdobienie domu Bożego i przystojne nabożeństwo; ma obowiązek płacić lekarza zamieszkałego w najbliższem miasteczku, aby tenże włościanom i domownikom swe usługi poświęcał. Starać się winien o założenie przytułku dla starości i niemocy, szkoły wiejskiej, czy jego kosztem, wspólnie z gminą utrzymanej. Powinien, jak i ów pierwszego rzędu pan, starać się, aby podróżny w jego majątku miał wypoczynek i wygodę, aby włościanie byli zapomożeni, w czem wypada, aby drogi były porządne i dobrze utrzymane, grunta doprawne; urzędnicy jego, — bo sam przez się rady dać wszystkiemu nie jest w stanie, — a włościanami sprawiedliwi, nie ciemiężący, nie krzywdzący ich. Ma on starać się, aby przykład jego byt wzorem słuszności, pracowitości, rzetelnego wychodzenia ze wszystkiemi, dla młodszych od niego gospodarzy. Powinien mieć nauczycielki dla swych dziatek, dopóki z domu jego nie wyjdą na dalsze nauki, uczonych, umiejętnych — a nadewszystko cnotliwych. Obowiązkiem jego zdobywać płody prac krajowych talentów, mieć książki służące do wzrostu nauk, moralności, dobrego bytu. Dom jego ma być przybytkiem godziwej wesołości, ugruntowanej na chrześciańskich zaletach; gościnny, przytułek litościwego serca dla cierpiących. Żona takiego obywatela ze swej strony niech będzie przykładem dobrego gospodarstwa, rządu, skrzętności, opieki, słowem wszelkich miłosiernych u-
czynków, jekem opisała w artykule o dobroczynności, tomie 1-szym, a których powtórzenie byłoby tu próżnem. Takie małżenstwo, — którego wzór bardzo blisko serca mego bym znaleść mogła, — jest dobrodziejstwem w całej okolicy, gdyż wpływ cnoty jak występku, odbija się w otaczających i podwładnych. Takich małżeństw i dworów, daj Boże wiele, a zakwitłoby rolnictwo i lepszy byt dalby się widzieć!
Trzeci odcień majątkowy jest od dwudziestu do trzydziestu tysięcy dochodu gotowego. Podług liczby dzieci i stosunków rodzinnych pierwszy z drugim prawie na jednej stoją stopie; gdyż ojciec kilgorga dziatek, starannie wychowując je, tak mało może sobie pozwolić, jak młode małżenstwo z tysiącem dukatów intraty; chyba gdyby ostatni na wstępie dużo mieli do roboty dla zaprowadzenia u siebie porządku, co przy szczupłem mieniu jest nader uciążliwem. I ten posiadacz włości może źyć wygodnie, porządnie i przyzwoicie; tam naddając pracą, gdzie nie zdoła dopiąć wydatkiem.
Taki nie jest wstanie zdobywać się na wielkie pałace, bo jeżeli mu Bóg da liczną rodzinę, cóżby ci robili z kosztownemi budynkami? Byłyby one ciężarem dla tego, któryby musiał inne członki rodzeństwa spłacać. Może jednak pomału, co rok przydając, przyzdabiając, dostawiając, sporządzić sobie mieszkanie przyzwoite, chędogie, przyjemne, bardziej wygodzie, jak wystawności poświęcone; może mieć konie własnego chowu, jeżeli się zna na nich ładnie dobrane i utrzymane starannie; nie wdając się jednak w handle koni, które rzadko komu się udają. Może mieć ogród, nie tak szybko i forsownie zasadzony, jak bogacz, który wielkie sumy na to łoży; ale i dla niego włość ma swą obfitość i swe przyjemności. Taki powinien dbać o wychowanie staranne dzieci, pomnąc, że przyzwoite wy-
kształcenie, wyżej trzeba cenić nad majątek; więcej znaczą dwadzieścia tysięcy dane córce lub synowi w kosztach edukacyi, jak w posagu, przy niewiadomości i tysiącznych za nią idących przywarach. Powinien jak najlepszy dozór mieć nad gospodarstwem, czynnie się niem zajmować, nie szczędzić nawet nakładów tam, gdzie wie, iż mu należytą korzyść przynoszą. Powinien mieć swe rachunki w największym porządku; nigdy nie zalegać, ani w zatrudnieniach, ani w wypłacie, wiedząc, że co dziś trudno, jutro jeszcze trudniej zaspokoić. Jego też jest obowiązkiem, sprawiać posługi obywatelskie czy sędziego pokoju, czy wójtostwa, czy w towarzystwie kredytowem, wypłacające się społeczeństwu, jako członek jego gorliwy o dobro ogółu. Nie godzi mu się odmawiać rady, opieki, pomocy sąsiadom, krewnym, przyjaciołom, w czem jest, wstanie. Uczynność jest piękną zaletą i hojność zastępuje w tych, którzy nie są dość bogaci, aby ręcznym datkiem się przysługiwać bliźnim. Broń go Boże, przeciwnie drugich kłócić, niepokoić; dłużyć się, krzywdzić powinowatych i bliźnich, do czego często złe interessa i nierząd doprowadzają.
Zona jego ma być pierwszą nauczycielką córek, jak pierwszą gospodynią swego domu; na niej zależy bardzo wiele! — Powinności jej ciągle w tej książce kreślę, więc onych już tu nie powtórzę.
Właścicielom dworu, którzy kilkanaście tysięcy dochodu tylko liczą, radzić będę jeszcze usilniej — jeżeli być może, aby ciągłą pracą i zajęciem zarabiali sobie na życie uczciwe, bogate tylko w płody i przyjemności, o które na wsi nie trudno, a które staranność i skrzętność przymnażają. Dla tego, że się niejest majętnym, opuszczać ręce, żyć w brudzie, nieporządku, gnuśności, jest to pogorszać przez własną winę położenie, w którem nas Opatrzność zostawiła.